Jaka powinna być suknia ślubna

To bardzo ważne pytanie. Większość Polek wydających się za mąż, ich przyszłych mężów i rodzin obojga odpowiada na nie w sposób, z punktu widzenia savoir vivre i etykiety, nieprawidłowy, ale zgodny z pewnym bardzo zakorzenionym u nas obyczajem, a lepiej powiedzieć przesądem: powinna być: długa, bogata, jasna (najlepiej biała, ale może być kremowa czy ecree) – jednym słowem taka, że z kilometra widać, ze jest ślubna i taka, że założyć ja można tylko na ślub. Potem idzie do szafy, a gdy bieda przyciśnie próbuje się ją sprzedać z ogłoszenia lub „wcisnąć” za pół ceny jakiejś biedniejszej przyjaciółce, która właśnie wydaje się za mąż. Te 2000 lub 3000 lub więcej, czasami dużo więcej, złotych idzie zatem na coś co cieszy nas kilka, no kilkanaście godzin i jest znakiem, że sroce spod ognana nie wypadliśmy i niej jesteśmy gorsi od innych.

Długa biała suknia bierze się też często z marzeń nastolatki dotyczących jej przyszłego ślubu. Wymarzyła sobie taką suknię i teraz, gdy ślub się faktycznie zbliża, z tego marzenia nie zamierza zrezygnować.

Suknia ślubna, oprócz tego, ze jest do ślubu, musi jeszcze spełniać kilka innych warunków. Musi pasować do stanu zamożności młodych i ich rodzin, wieku młodych (mogą już być nie tacy faktycznie młodzi), figury, pory roku, pory dnia i… wyglądu otoczenia ślubu i wesela, a przede wszystkim ubioru gości na ślubie.

Jeżeli ślub jest wieczorem, a goście przyjdą ubrani – panowie we fraki, a panie w długie wieczorowe bardzo eleganckie kreacje, to suknia panny młodej powinna być długa i bogata. W innych wypadkach niekonieczne. W wielu wypadkach to jej nadmierne bogactwo wyraźnie odstające od wystroju otoczenia i ubioru gości może stać się nawet …kuriozalne.

Jeżeli wiemy, że goście przyjdą – panowie w zwykłych garniturach, a panie w odświętnych sukieneczkach, to suknia powinna być krótka i skromna, a nawet nie musi to być suknia, a tylko elegancka i odświętna, kostium czy garsonka. Propozycję takiego ubioru na ślub znadujemy np. w „Poradniku dobrego wychowania, (Wydawnictwo Edukacyjne Literat, Toruń 2004, s. 105), autorstwa A. Strzeszewskiej i N. Nojszewskiej. Gdy jednak np. zajrzymy do podręcznika savoir vivre pt. „Savoir-vivre XXI wieku. Sztuka pięknego życia” napisanego przez jedną z najbardziej eleganckich kobiet świata baronową Rothschild (Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2006, s. 52) czytamy tam: „może to być krótka elegancka suknia lub kostiumik, obowiązkowy kapelusz lub stroik na głowie i rękawiczki”. Baronowa dodaje jeszcze, ze kreacja panny młodej powinna być biała lub w jasnym kolorze. Co to oznacza w praktyce? Może ona być w każdym kolorze byle miał dużą domieszkę bieli (np. bardzo jasno niebieski, zielony itd.). O tym, że kolorów może tu być dużo piesze też H. R. Żuchowski w swojej „Encyklopedii dobrych manier (Polihymnia, Lublin 2003, s. 210).

Z angielskiego podręcznika, autorstwa H. Schwinghammera pt. „Wielka księga savoir-vivre`u” (Klub dla Ciebie, Warszawa 2003) dowiadujemy się, że panna młoda może być ubrana w suknię długą lub krótką. Jeśli jednak zdecyduje się na krótką, żadna inna kobieta nie może pojawić się na ślubie i weselu w sukni długiej (s. 114).

Austriacki podręcznik pt. „Styl i dobre maniery” autorstwa N. Nagiller (Helion, Gliwice 2008) informuje nas, że panna młoda może być ubrana w „kostium, garsonkę (…) w dowolnym kolorze (s. 259).

W wielu podręcznikach z zakresu savoir vivre i etykiety znajdziemy podobne wskazania.

Dodajmy jeszcze na koniec, że wybierając na ślub kostium, garsonkę czy prosta sukienkę możemy uszyć ja w taki sposób, że będziemy mieć na wiele lat piękną kreację na wyjątkowe okazje.